background-2322_640

Kredyty pomiędzy bankami…

Zarządzanie bankiem wymaga odpowiedniego doboru należności, zobowiązań i przede wszystkim, posiadanych środków. Często niestety bywa tak, że działalność banku jest w jakiś sposób naruszona. Może być to spowodowane np. zbyt dużą liczbą niespłaconych zobowiązań, bądź też nadmierną ilością wypłat z kont oszczędnościowych, lokat itd. Dlatego też, w tak kryzysowej sytuacji, trzeba liczyć się koniecznością pozyskania dodatkowych funduszy w postaci kredytu refinansowego. Ewentualnie, takowe środki zamiast z banku centralnego, można pozyskać z innych banków. Wiadomo jednak, że tego typu działalność musi być rzecz jasna nadzorowana przez bank centralny.

Skoro bank udziela innemu bankowi takiego kredytu, musi też na tym zarobić. Dlatego bank który zaciąga takie zobowiązanie, musi liczyć się w tym przypadku z dużymi kosztami uzyskania wspomnianych pieniędzy. Koszty te prawdopodobnie przekroczą wysokość uzyskanych za pomocą tychże środków zysków z tytułu np. udzielonych kredytów klientom banku. Gdyby tak nie było. Bank który aktualnie ma problemy ze spłatą, mógłby bez końca wyciągać te pieniądze, uzyskując na nich przychód. Jeśli jednak oprocentowanie takiego kredytu jest bardzo duże, bank w ostateczności go zaciąga, ryzykując nawet utratą własnej płynności finansowej. Jeżeli szukasz kredytu to zobacz to bo naprawdę warto.

Podobnie jest też w naszym życiu. Jeśli nie musimy, nie korzystamy z tak zwanych chwilówek. Wprawdzie są one korzystne na krótką metę, ale czas trwania takiej pożyczki i wysokość poniesionych przez nią kosztów sprawia, że mało komu chce się tego typu zobowiązanie zaciągać. Często jest też tak, że zaciągając kredyt chwilówkę na powiedzmy te kilkaset złotych, możemy stracić naszą własną płynność finansową a co za tym idzie, zdolność do bieżącej spłaty wszystkich posiadanych przez nas zobowiązań.

Kredyt refinansowy jest więc gospodarczą ostatecznością, przymusem który jest konieczny aby choć w niewielkim stopniu odzyskać kontrolę nad swoimi finansami. Niestety, czasy kryzysu (który nadal jest) zmusiły wiele banków do zaciągania tego typu kredytów. Na czym się to skończyło – doskonale widać nawet i dziś. Zaciągnięcie takiego kredytu jest jednak o wiele mniej widowiskowe. Co by było, gdyby nagle jeden bank podał do informacji, że nie będzie przez jakiś czas w stanie spłacać swoich zobowiązań wobec klientów indywidualnych. Taka sytuacja to prawdziwa ujma na honorze. Brak zabezpieczenia w odpowiednio przygotowanych środkach finansowych, skutkowałby gwałtowną ucieczką klientów i co za tym idzie – również ogromnymi stratami finansowymi.